Dziś ciężko było wyjść na trening, już mieliśmy odpuścić, ale krótka 10 minutowa drzemka, dała dużo energii i zrobiliśmy bieg z narastającą prędkością. Pierwszy kilometr spokojny rozgrzewkowy, później zaczynając od tempa 6.30 co kilometr schodziliśmy o 15 sekund, kończąc na tempie 4.45. Oczywiście na koniec tzw. "schłodzenie" czyli bardzo spokojny kilometr. Cały trening daje nam 10km.

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się to :D
OdpowiedzUsuń