Nie ma złej pogody na bieganie, jest tylko złe nastawienie. Tak to dzisiaj było, grzmi i pytanie iść czy nie iść? Zdecydowaliśmy idziemy, biegamy blisko domu - jak coś zawsze można szybko wrócić.
Dziś był dzień interwałów. Na rozgrzewkę dwa kilometry spokojnego biegu, później 8x200m ile fabryka dała. Oczywiście po każdym 200m odcinku spokojny powrót do wyznaczonego punktu w naszym przypadku - znaku drogowego ;D Dziś podczas biegu towarzyszył nam mały samolot sterowany zdalnie, który krążył nad naszymi głowami, w jednym momencie mało co w nas nie wleciał, dobrze, że udało nam się zrobić szybki unik :D
Nasze dzisiejsze rezultaty
My już po 5 minutowym odpoczynku. Nie wyglądamy tak świeżo po interwałach ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz