poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Kręcimy na rowerze


Niedzielne popołudnie. Dłuższa drzemka (w końcu to jedyny wolny dzień ), po przebudzeniu krótka narada co dziś robimy? Tym razem wybraliśmy wycieczkę rowerową. Tak, więc śniadanko z zaplanowaniem trasy, przygotowanie do startu i ruszamy. Temperatura trochę niższa jak w ostatnich dniach co nie zmienia faktu, że termometr wskazuje 29 stopni, ale co tam przecież nie będziemy cały dzień leżakować. Trasa bardzo przyjemna, bo ominęliśmy bardziej ruchliwe drogi i wybraliśmy te spokojne i w dodatku bardzo długi odcinek wzdłuż rzeki - och jak dobrze poczuć lekki chłodny wiatr. Początkowo trasa lekka nie wymagająca, i sił też dużo, dlatego tempo podkręciliśmy na maksa. Po przejechaniu ok 40km zaczęły się górki, dobrze, że zawsze mąż jest blisko mnie i poratował mnie snickersem. Później już było tylko lepiej i do celu udało się utrzymać fajne tempo. Tak, więc zasłużona kolacja ze znajomymi - bez wyrzutów sumienia. Takie niedziele lubimy najbardziej.
  
 
Trasa prezentowała się tak:

 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz