wtorek, 7 sierpnia 2018

Dzień wolny... a może nie?

Dziś miał być dzień wolny, ale ładna pogoda, wszystkie prace skończone dosyć wcześnie, więc dałam namówić się na pełną rekreację i wybrałam się na rolki. Mój mąż wybrał ambitnie - bieganie i tak wspólnie motywując się, i nadając sobie tempo pokonaliśmy ok 8km. Dawid zrobił dobrą robotę po podczas biegu zszedł o minutę na kilometr w porównaniu do ostatnich naszych żółwich biegów.
Zdjęć żadnych niestety nie mam, bo zapomniałam, jedynie endomondo jest naszym wskaźnikem wiarygodności :D
 
 






















 
 
Zapomniałabym o najważniejszym to już miesiąc jak jesteśmy małżeństwem - PASJA ŁĄCZY.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz